„Studniówka okiem fotografa” to tytuł artykułu, który nasza szefowa, Julia Szymańczyk, napisała do magazynu fotograficznego Foto CEWE Inspiracje, wydawanego przez CEWE FOTOJOKER. Tekst ukazał się w styczniu 2019 roku. Wybraliśmy z niego fragmenty, które do dziś najlepiej opisują to, jak pracujemy na Waszych studniówkach.
W skrócie: jak fotografować studniówkę? Każda para powinna mieć kilka swoich zdjęć. Pary przy stołach fotografujemy przed kolacją albo zaraz po niej, a na polonezie każdą parę po kolei. Na dużej sali pracuje kilku fotografów w jednym stylu, a zdjęcia obrabia jedna osoba. Na koniec warto zaproponować odbitki albo fotoksiążkę.

Artykuł w magazynie fotograficznym CEWE FOTOJOKER
Foto CEWE Inspiracje to drukowany magazyn fotograficzny, który wydaje CEWE FOTOJOKER. W styczniowym wydaniu z 2019 roku Julka była autorką i tekstu, i zdjęć. Pełny tytuł jej artykułu brzmiał: „Studniówka okiem fotografa – czy rzeczywiście jest to trudne?”.
Najlepsze Studniówki miały wtedy za sobą pierwsze sezony. A Julka już pisała w magazynie fotograficznym o tym, jak fotografować studniówki tak, żeby każdy maturzysta miał z nich pamiątkę.
„Studniówka okiem fotografa”: zaczęło się od narzekania na zdjęcia
Julka zaczęła od tego, co o studniówkach myślała wtedy branża. O fotografii studniówkowej napisała wprost:
„Wielu fotografom niestety kojarzy się z wszechobecnym kiczem, taniością i niską jakością.”
Sama widziała w studniówce coś zupełnie innego: piękny bal, do którego maturzyści szykują się miesiącami. I zadała pytanie, które zadajemy sobie do dziś:
„Skoro coś jest raz w życiu to chyba warto mieć z tego najlepszą możliwą pamiątkę, prawda?”
Skąd w ogóle wziął się u niej ten temat?
„Wszystko zaczęło się od moich rówieśników z innych szkół, którzy co roku narzekali na zdjęcia i fotografa.”
To Julka jako pierwsza fotografka w Polsce pokazała, że fotografia studniówkowa to nie kicz, tylko coś znacznie większego. I to ona zaczęła robić ją w Polsce na większą skalę.
Fragmenty artykułu, które są dziś naszym standardem
Artykuł był poradnikiem dla fotografów. My czytamy go dziś jak opis własnej pracy.
Każda para ma mieć swoje zdjęcia
„Należy o tym pamiętać przy fotografowaniu, ponieważ fotografujemy dla nich, nie dla siebie, czyli każda para powinna mieć minimum kilka zdjęć.”
Od tej zasady zaczynamy każdą studniówkę. W sezonie 2026 oddawaliśmy średnio około 14 zdjęć na każdego uczestnika.
Zdjęcia przy stołach, żeby nikt nie zniknął
„Dobrym pomysłem, żeby każdy znalazł się na zdjęciach, jest fotografowanie par siedzących przy stołach, co robimy najczęściej przed kolacją lub zaraz po.”
Nie każdy lubi parkiet i nie każdy sam podejdzie do fotografa. Dlatego zdjęcie każdej pary przy stoliku robimy na każdej studniówce.
Polonez jest dla wszystkich
„Wszyscy płacą tyle samo, więc należy zadbać o to, aby wszyscy mieli podobne ujęcia.”
Julka radziła fotografom, żeby podczas poloneza stanęli w jednym miejscu i sfotografowali każdą parę po kolei. U nas każdy ma być na zdjęciach z poloneza kilka razy.
Kilku fotografów, jeden styl
„Podczas studniówki zawsze zabieram ze sobą dodatkowego fotografa, przynajmniej na czas poloneza.”
„Ważne jest, aby fotografowie, z którymi współpracujemy, mieli podobny styl do nas, a obróbką graficzną zajęła się jedna osoba – wtedy cały fotoreportaż będzie spójny.”
Wtedy chodziło o jednego lub dwóch dodatkowych fotografów. Dziś liczbę fotografów dobieramy do liczby uczestników, od dwóch do pięciu, a nad całością czuwa fotograf główny. Zasada została ta sama: jedna ekipa, jeden plan i spójny efekt. Więcej o tym, jak pracuje nasz fotograf na studniówkę, znajdziecie w ofercie.
Pamiątka, którą można wziąć do ręki
Na koniec Julka zachęcała fotografów, żeby proponowali maturzystom odbitki, fotoobrazy czy fotoksiążki, bo dzięki nim zdjęcia stają się, jak pisała, „jeszcze bardziej namacalną pamiątką”. W artykule polecała między innymi CEWE FOTOKSIĄŻKĘ. U nas każdy maturzysta dostaje odbitkę zdjęcia klasowego, a odbitki, zdjęcia w ramkach i fotoobrazy znajdziecie wśród naszych produktów fotograficznych.
Studniówka okiem fotografa dziś: co macie z tego Wy?
To, o czym Julka pisała w 2019 roku, rozrosło się w standard całej ekipy. Robimy studniówki od 2017 roku i mamy ich za sobą ponad 200. W sezonie 2026 oddawaliśmy średnio ponad 3 000 zdjęć z reportażu na studniówkę.
Tę samą wiedzę Julka przekazywała później innym fotografom i filmowcom. Pisaliśmy o tym we wpisie o konferencji EXPOzycja w Krakowie.
Notka o autorce, która towarzyszyła artykułowi:
Julia Szymańczyk – łączy pasję ze swoim sposobem na życie. Fotografka pochodząca z Górnego Śląska, gdzie również na co dzień łapie świat w kadry. Wielbicielka rozmazanego tła, naturalnego światła, koloru białego oraz ludzi, którzy są według niej niewyczerpanym źródłem ciekawych zdjęć.
Organizujecie studniówkę? Napiszcie do nas
Wy się bawicie. My dbamy o resztę. Jeśli właśnie organizujecie swoją studniówkę, to napiszcie do nas. Podajcie datę i szkołę, a sprawdzimy, czy mamy jeszcze Wasz termin.
Do zobaczenia na Waszej studniówce!
Ekipa Najlepszych Studniówek
Artykuł „Studniówka okiem fotografa – czy rzeczywiście jest to trudne?” ukazał się w styczniowym wydaniu magazynu Foto CEWE Inspiracje w 2019 roku. Tekst i zdjęcia: Julia Szymańczyk.





